sobota, 22 listopada 2008

Wybory do Dumy Rosja 2007

4.1. Kampania wyborcza w sondażach

Nieodłączną częścią kampanii wyborczej są sondaże. Również w tej rosyjskiej ich nie brakowało. Niejednokrotnie sondaże na temat nadchodzących wyborów przeprowadzało niezależne Centrum Analityczne Jurija Lewady. Przygniatająca większość ankietowanych (69%, o 12% więcej niż w podobnej ankiecie przeprowadzonej cztery lata wcześniej) stwierdziło, że wybory nie obędą się bez fałszerstw i manipulacji, jednocześnie odpowiadając na kolejne pytanie aż 53% stwierdziło, że raczej będzie głosować lub na pewno głosować . W trzech sondażach przeprowadzonych od sierpnia do października zdecydowanym zwycięzcą była „Jedna Rosja” (poparcie dla tej partii oscylowało wokół 60%, w ostatniej ankiecie osiągnęło rekordowe 67%). Około 17 – 18% Rosjan chciało swój głos oddać na komuni- stów, liczba zwolenników LDPR Władimira Żyrynowskiego wahała się pomiędzy 6 a 11%, a Sprawiedliwej Rosji – pomiędzy 4 a 9%. Żadnej z partii opozycyjnych, włączając w to Partię Jabłoko (opozycja demokratyczna) i Sojusz Sił Prawicy (opozycja liberalna) nie udało się przekroczyć w ani jednym z sondaży choćby 3% (przypominamy, że próg wyborczy wynosił 7%).
W połowie listopada (16.11.2007 r.) Rosjanie pytani o poparcie dla partii politycznych w zbliżających się wyborach odpowiedzieli, iż w Dumie zasiądą przedstawiciele tylko dwóch partii – Jednej Rosji (67%) oraz Komunistycznej Partii Federacji Rosyjskiej (14%). Poparcie dla nacjonalistów (LDPR) nie zmieniło się (6%).
Na tydzień przed wyborami Wszechrosyjskie Centrum Badania Opinii Publicznej oraz inny ośrodek badawczy – Fundacja "Opinia Publiczna" opublikowały sondaże, z których wynika, iż dotychczasowy lider stracił 5 punktów procentowych – na Jedną Rosję zagłosowałoby 62% badanych. 10-12% ankietowanych poparłoby komunistów. Niespodzianką były wyższe od przewidywanych wyniki LDPR (8-9%) oraz Sprawiedliwej Rosji Siergieja Mironowa, szefa Rady Federacji (7% – w okolicach progu wyborczego). Warto podkreślić duże zainteresowanie wyborami, około 66% wyborców zapowiedziało, iż weźmie w nich udział.

4.2. Represje wobec opozycji.

Prześladowania wobec przedstawicieli opozycji rozpoczęły się w Rosji już na rok przed wyborami do Dumy. Po tym, jak lider Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego i lider koalicji Inna Rosja oraz popularny arcymistrz szachowy Garry Kasparow zgłosił gotowość kandydowania na urząd prezydenta Rosji (w wyborach planowanych na 2008 rok), przeszukano siedzibę jego organizacji. Później został aresztowany i skazany na karę 5 dni pozbawienia wolności za zorganizowanie manifestacji, uznanej przez władzę za nielegalną (aresztowanie przebiegło w atmosferze skandalu i zostało potępione przez międzynarodowe organizacje występujące w obronie praw człowieka). Innymi przykładami zastraszania przeciwników politycznych przez władzę były: pobicie i postrzelenie ze skutkiem śmiertelnym Farida Babajewa, lidera dagestańskiego oddziału demokratycznej partii Jabłoko przez nieznanych sprawców (22.11.2007 r.) – „krewni Babajewa i obrońcy praw człowieka nie mają wątpliwości, że działalność polityczna była w tym wypadku głównym motywem zbrodni. Władze konsekwentnie tym oskarżeniom zaprzeczają” ; zatrzymanie, grożenie śmiercią i dotkliwe pobicie Olega Orłowa, dyrektora Centrum Praw Człowieka Memoriał oraz trzech dziennikarzy z rosyjskiej stacji REN TV, którzy zostali uprowadzeni przez nieznanych sprawców z hotelu w mieście Nazran w Inguszetii (23/24.11.2007 r.) - "arbitralne uciszanie mediów i obrońców praw człowieka nie może być akceptowane ani podczas okresu wyborczego ani w żadnej innej sytuacji" - podkreśliła Nicola Duckworth, dyrektorka Programu ds. Europy i Azji Centralnej Amnesty International.

4.3. Przypadki naruszeń prawa wyborczego

W listopadowej kampanii wyborczej odnotowano wiele przypadków naruszeń prawa wyborczego.
Do łamiących wszelkie reguły demokracji zaliczyć można wypadki odmowy prawa wyborczego ludziom o innej orientacji seksualnej. Nagłośniony przez media został przypadek, kiedy to trzynastu homoseksualistów przyszło zagłosować do lokalu wyborczego w Moskwie, gdzie głosować miał również znany z wypowiedzi negatywnych wobec tego środowiska mer Moskwy Jurij Łużkow. Chcieli oni w ten sposób zaprotestować przeciwko ich zdaniem „homofobicznemu” zachowaniu Łużkowa. Służby wywiadowcze nie zezwoliły na protest, zatrzymały całą grupę i zawiozły ją na posterunek milicji, gdzie po trzech godzinach homoseksualiści zostali uwolnieni bez podania powodu zatrzymania.
Jeśli poprzedni wypadek świadczy o łamaniu reguł demokracji to przykład 99 procentowej frekwencji i 99,4 % poparcia dla Jednej Rosji w Czeczenii można już uznać za standard – negatywny – rosyjskiej „demokracji”. Wydaje się, iż w tym przypadku, aż nazbyt gorliwie wypełniono z góry narzucony gubernatorom i służbie bezpieczeństwa plan, co nie jest nowością, gdyż podobne „cuda nad urną” zdarzały się w przeszłości, ale nigdy na taką skalę.

Brak komentarzy: