sobota, 22 listopada 2008

Wybory do Dumy Rosja 2007

7. Stanowisko międzynarodowej opinii publicznej w kwestii kampanii wyborczej w Rosji

Niedopuszczenie obserwatorów i specjalistów z ramienia OBWE do kontroli przebiegu wyborów zostało odebrane negatywnie przez międzynarodową opinię publiczną na świecie. Organizacje międzynarodowe, jak również rządy państw demokratycznych obawiały się, iż wybory nie będą otwarte i uczciwe i nie spełnią podstawowych norm dla wyborów demokratycznych. Komisja Europejska z niepokojem przyjęła wiadomość, iż doszło do odwołania misji OBWE na rosyjskie wybory parlamentarne .
Sekretarz generalny NATO Jaap de Hoop Scheffer podkreślił, iż nie można przejść obojętnie wobec przypadków naruszeń prawa wyborczego podczas kampanii wyborczej do Dumy Państwowej w Rosji. Prezydent USA, George W. Bush, nie wysłał po zwycięskich wyborach gratulacji dla Władimira Putina. Zwycięstwa Jednej Rosji, wobec nieprawidłowości w kampanii wyborczej, nie skomentowali czołowi politycy ukraińscy. Premier polskiego rządu, Donald Tusk powiedział, „że chociaż zależy mu na lepszych relacjach Polski i całej UE z Rosją, to "nikt nie może zamykać oczu na łamanie standardów demokratycznych"” .
8. Podsumowanie

Wybory do Dumy Państwowej zakończyły się przygniatającym zwycięstwem proputinowskiej „Jednej Rosji”. Pozostałe partie, które przekroczyły 7-procentowy próg wyborczy nie będą miały realnego wpływu na sytuację polityczną w Rosji, gdyż stronnictwo władzy zdobyło ponad 2/3 miejsc w parlamencie i de facto może samodzielnie m. in. uchwalać ustawy czy odrzucać decyzję izby wyższej – Rady Federacji, której rola prawdopodobnie zostanie sprowadzona do minimum. Konstruktywną opozycją nie mogą być ani odchodzący na śmietnik historii komuniści, ani aspirująca do bycia drugą siłą polityczną Sprawiedliwa Rosja, która ma obecnie 8 (!) razy mniej mandatów niż Единая Россия, ani ugrupowanie Żyrynowskiego, którego przywódcę łatwiej zapamiętać z występu u boku rosyjskiego rapera Sieriogi niż z rozsądnej propozycji politycznej. Rzeczywista opozycja (Garri Kasparow, Eduard Limonow, Michaił Kasjanow) została wyeliminowana z gry jeszcze przed jej rozpoczęciem.
Kampania wyborcza wydaje się nie miała dużego wpływu na rozwój sytuacji politycznej. Na długo przed wyborami wiadomo było kto je wygra. Można było zastanawiać się jedynie nad rozmiarem zwycięstwa proputinowskiego stronnictwa. Cieniem na to „wspaniałe” zwycięstwo kładły się wielokrotne oszustwa wyborcze, zastraszanie przeciwników politycznych, niemal 100% frekwencja w niektórych obwodach wyborczych świadcząca o tym, jak daleko są w stanie posunąć się w fałszerstwach posłuszni Kremlowi gubernatorzy.
W najbliższej przyszłości, w marcu 2008 roku, po – jak łatwo się domyśleć –bezbolesnej kampanii prezydenckiej (już teraz z wyścigu o fotel głowy państwa wycofał się Kasparow, a inny opozycjonista Władimir Bukowski prawdopodobnie nie zostanie dopuszczony do udziału w wyborach), nowy prezydent Miedwiediew i stary-nowy premier Putin będą mogli bez przeszkód kierować państwem. Jaką drogą podąży Rosja pod takim przewodnictwem? Czy będzie to jedynie słuszny kierunek?

Brak komentarzy: